ŻYCZENIA DLA PAPIEŻA

Na tym forum piszcie o wszystkich innych tematach :-)

Moderator: Staszow.com

Re: Wybij to sobie z glowy... :-)

Nieprzeczytany postprzez staszowianin » środa, 6 października 2004, 08:15

Kevin napisał(a):
to powiedz mi moj Drogi robkas-ie, z jakiego mandatu (czyt. z jakiej motywacji, na jakiej podstawie) stales sie takim hojnym piewca i obronca wartosci... oraz Ojca swietego, jak jeszcze niedawno (dwa lata temu - na Forum) czules niezla satysfakcje "objezdzajac" po kolei duchowienstwo staszowskie?

czepiasz sie kevin robkasa bez sensu

Kosciol i papiez to calkowicie co innego niz ksiadz

pomiedzy slowem ksiadz a slowem Kosciol bywa czasami ogromna przepasc

nie myl pojec i nie patrz na to jednostronnie
Avatar użytkownika
staszowianin
Maniak
 
Posty: 568
Dołączył(a): czwartek, 10 lipca 2003, 22:00

Re: Wybij to sobie z glowy... :-)

Nieprzeczytany postprzez robkas » środa, 6 października 2004, 12:11

Przepraszam Kevinie że tak długo nie odpowiadałem, ale mam dziś bardzo trudny dzień.
Kevin napisał(a):
...nie ma spowiedzi przez internet...

Wie o tym każdy katolik, ale kto wie co może być za np. 20 lat ?
Jeśli Kościół się zreformuje, a Ty Kevinie będziesz dalej pogłębiał swą wiedzę, to może zdobędziesz certyfikat spowiednika internetowego :D

Kevin napisał(a):
... powiedz mi moj Drogi robkas-ie, z jakiego mandatu (czyt. z jakiej motywacji, na jakiej podstawie) stales sie takim hojnym piewca i obronca wartosci... oraz Ojca swietego, jak jeszcze niedawno (dwa lata temu - na Forum) czules niezla satysfakcje "objezdzajac" po kolei duchowienstwo staszowskie?


Jak czytałeś nie zrobiłem tego anonimowo choć wtedy równie dobrze mogłem napisać posta jako gość bez logowania (wtedy była taka opcja).
Na temat Koscioła wypowidałem się jesze w topicku "Dyskoteka w kosciele", w kórym lepiej możesz poznać mój pogląd na sprawę.
Na polityce się nie znam, a Ojca świętego szanuję i cenię za to co robi.
Nie krytykowałem Kościoła tylko naganne wg mnie zachowanie pewnych osób z otoczenia w jakim przyszło mi żyć.
Dla mnie wiara w Boga to nie to samo co wiara w księdza.
Już kilka razy boleśnie się przekonałem że pewni ksieża zniechęcają ludzi do wiary i odpychaja od kościoła. Nie wystarczy wiedza aby być dobrym nauczycielem.
Ksiądz tak jak np. lekarz musi mieć powołanie.

Kevin napisał(a):
Czyzby i Tobie towarzyszy post PRL-owska "amnezja dziejowa"? Czyzby nagle nawrocenie? Pojales wreszcie, co znaczy: Kosciol? Jego istote?


Mylisz się Kevinie.
Ja zostałem wychowany w wierze i tak staram się wychowywać moje dzieci. Nie musiałem się nawracać bo nigdy nie byłem niewierzący, choć przyznam miałem chwile zwątpienia, ale wtedy los (czytaj Bóg) przypadkiem zetknął mnie z księdzem który mi pomógł.
Tematu indoktrynacji (czym Cie tak zawiodłem)w poprzednim poście nie podejmowałem, bo ani ja, ani moi rodzice, którzy byli pod wielką presją jej nigdy nie ulegli.
A teraz tak sobie jeszce raz przeczytałem kilka Twoich postów i muszę stwierdzić że inteligetny z Ciebie prowokator.
Ostatnio edytowano środa, 6 października 2004, 21:22 przez robkas, łącznie edytowano 3 razy
Nie pomogą doktoraty kiedy człowiek chamowaty
robkas
Maniak
 
Posty: 514
Dołączył(a): sobota, 9 listopada 2002, 23:57
Lokalizacja: Staszów

Re: Wybij to sobie z glowy... :-)

Nieprzeczytany postprzez Klik » środa, 6 października 2004, 18:26

robkas napisał(a):Nie krytykowałem Kościoła tylko naganne wg mnie zachowanie pewnych osób z otoczenia w jakim przyszło mi żyć.


Robkas, spoko jesteś chłop, wiadomo, ale obiecaj, że nie będziesz wiecej krytykował śpiewu organisty, bo zdaje sie, że tym podpadłeś 2 lata temu. :-) Proponuję Ci usunąć tamten wpis zanim go organista wyczai szukając w internecie natchnienia do swoich jazzowych ozdobników i innych zawijasów do upiekszania róznych melodii kościelnych (patrz Edyta Górniak).
Z organistą nie wygrasz, bo to niego nalezy ostanie słowo, kiedy śpiewa "Witaj Królowo" na górce przed Pocieszką... :(
Avatar użytkownika
Klik
Nałogowiec
 
Posty: 379
Dołączył(a): wtorek, 1 lipca 2003, 08:57

Nieprzeczytany postprzez Marabut » środa, 6 października 2004, 18:45

Długo zwlekałem z zabraniem głosu w tej dyskusji obawiając się banału. Zasługi Jana Pawła II i jego rola we współczesnym świecie są tak oczywiste, że chyba trudno jest w jakiś sposób je opisać lub za nie podziękować by nie było to, właśnie - banalne, na poziomie pism kolorowych wykorzystujcych także i ten - wdzięczny przecież - temat.
Tak się jednak nie stało.
Padły tu sformuowania do których się trzeba odnieść.
jola napisał(a):A ja życze Papieżowi,aby jak najszybciej powołał konklawe,które wybierze następcę.Mimo całego szacunku uważam,że trwając robi więcej złego niż dobrego.Obecnie jest wielkim hamulcowym przemian w kościele.

Słusznie już w komentarzu zauważył Klik, że to może życie odstaje od Kościoła a nie Kościół od życia. Ja nie mam Twojej, Jolu i innych pewności siebie i buty by uważać, że moje poczucie moralności jest jedynie słuszne i uniwersalne. I, że jeżeli ktoś jeszcze się do tego nie zastosował to natychmiast i za wszelką cenę musi to zrobić. że to Kościół musi się dostosować do mnie i mi podobnych. Kościół przez bez mała 2000 lat trwa i zmienia się rzadko. Może właśnie na tym bazuje jego trwałość i moc, że nie dostosowuje się do poglądów "intelektualistów", "dyżurnych autorytetów" czy poczytnych gazet. Ciekawi mnie, że tyle osób chce zmieniać Kościół i jego nauczanie tak, jak im się podoba. Zamiast zmienić siebie, albo znaleść sobie inne wyznanie, bardziej odpowidnie (w ostateczności założyć własne ;) ).
Ja nie czuje się taki mądry i nie będę pouczał Papieża, kardynałów i całego Kościoła. Nie mówię przy tym, że wszystko mi się w Kościele podoba i, że w obecnej sytuacji nie wymaga on zmian. Jednak a) moje zastrzeżenia nie dotyczą meritum - czyli nauczania b) idą zapewne w innym kierunku niż Twoje c) nie domagam się ich wprowadzenia i nie mam pretensji za to, że nie są realiowane.
PS. W niedziele Papież beatyfikował Jego Cesarską Mość Cesarza Austrii i Apostolskiego Króla Węgier, Króla Czech, Galicji i Lodomerii, Wielkiego Księcia Krakowa etc., etc., etc. Karola I (IV) za co chciałbym Mu (Ojcu Świętemu) szczerze i serdecznie podziękować.
Marabut
 

Nieprzeczytany postprzez Dominik » środa, 6 października 2004, 18:47

W sumie to Kevin ma rację.

A w ogóle to uważam, że sprawność fizyczna papieża zdecydowanie nie jest równa jego sprawności umysłowej. Sam zażartował kiedyś dyskutując z jednym z rozmówców, że wprawdzie nogi odmawiają mu posłuszeństwa, ale z głową jest w porządku. I ja sądzę, że tak jest. A co do jego konserwatyzmu, to jego decyzje nie biorą się znikąd, mają bezwzględne uzasadnienie w słowach Jezusa.

I myślę Jolu, że Kevin wcale nie zarzucał Ci niewiedzy, ignorancji itp. Chciał pewnie zakomunikować, że podejmując ważny temat należy dogłębnie zapoznać się z problemami dotyczącymi go. Nie można na wiele rzeczy patrzeć powierzchownie, bowiem często okazuje się, że wiele spraw ma różne podłoża.

Co do zasług papieża nie tylko w Polsce, lecz w świecie, to uważam, że sprawa jest bezdyskusyjna
Dominik
Stały bywalec
 
Posty: 135
Dołączył(a): środa, 18 września 2002, 13:53
Lokalizacja: Staszów

Forma

Nieprzeczytany postprzez Kevin » czwartek, 7 października 2004, 22:42

robkas napisał(a):Przepraszam Kevinie że tak długo nie odpowiadałem, ale mam dziś bardzo trudny dzień.

Kevin napisał(a):
... powiedz mi moj Drogi robkas-ie, z jakiego mandatu (czyt. z jakiej motywacji, na jakiej podstawie) stales sie takim hojnym piewca i obronca wartosci... oraz Ojca swietego, jak jeszcze niedawno (dwa lata temu - na Forum) czules niezla satysfakcje "objezdzajac" po kolei duchowienstwo staszowskie?


Jak czytałeś nie zrobiłem tego anonimowo choć wtedy równie dobrze mogłem napisać posta jako gość bez logowania (wtedy była taka opcja).
Na temat Koscioła wypowidałem się jesze w topicku "Dyskoteka w kosciele", w kórym lepiej możesz poznać mój pogląd na sprawę.
Na polityce się nie znam, a Ojca świętego szanuję i cenię za to co robi.
Nie krytykowałem Kościoła tylko naganne wg mnie zachowanie pewnych osób z otoczenia w jakim przyszło mi żyć.
Dla mnie wiara w Boga to nie to samo co wiara w księdza.
Już kilka razy boleśnie się przekonałem że pewni ksieża zniechęcają ludzi do wiary i odpychaja od kościoła. Nie wystarczy wiedza aby być dobrym nauczycielem.
Ksiądz tak jak np. lekarz musi mieć powołanie.


Ona - sorki, ale musze odbiec nieco od tematu, zeby - odpowiedziec (ku ogolnemu pozytkowi :) ). Sorki :(

Dziekuje robkas (nie opierajac sie tylko na cytacie powyzej) :).

Napisze Ci jak to bylo od poczatku :)

Kiedy dostalem od Ksiedza Biskupa Ordynariusza polecenie udania sie w nastepne miejsce poslugi - to jest powszechna praktyka w mojej "profesji" - po paroletnim spelnianiu poslugi duszpasterskiej wsrod chorych, cierpiacych, starszych, umierajacych w Szpitalu Powiatowym, Domu Pomocy Spolecznej i Hospicjum (a raczej Zakladzie Pielegnacyjno - Opiekunczym - to prawie to samo :) ) w Janowie Lubelskim - do Staszowa - wpierw popatrzylem na mape: gdzie to jest? :) Drugim krokiem byl internet - jak "to" sie je? I natrafilem na portal staszow.com. Popatrzylem na Forum... Po lekturze roznych postow natrafilem wreszcie na temat opinii o pracy duszpasterskiej w tym miescie. Wszystko na - nie! Byl tam tez i Twoj post...

Studiujac te wypowiedzi - wlosy mi debem na glowie stanely...

Dzis sie przekonuje, ze nie jest tak zle, aczkolwiek zawsze mogloby byc lepiej - dlatego jestem wsrod Was (Forumowiczow - bo jest to ta lwia czesc Tych, ktorzy sa poza...) i cos usiluje "podzialac" :), bo inaczej nie wyobrazam sobie mojej poslugi kaplanskiej :).

Potrzebowalem i wciaz potrzebuje pewnej weryfikacji poprzednich zapatrywan (pierwszego - baaaardzo negatywnego wrazenia), bo jak napisalem - gdzies wczesniej - malo jest komunikatow zwrotnych (istnieje pewna - niezrozumiala dla mnie izolacja i mur pomiedzy miejscowym - prosze mnie zle nie zrozumiec: "sacrum" i "profanum")

I wreszcie na koniec - robkas. Wystarczylo zadzwonic do mojego szefa, zapytac sie o to, czy owo i - przy okazji - powiedziec o swoich spostrzezeniach... (my sie spotykamy przeciez razem i wymieniamy uwagi i problemy... :) )

A tak - caly swiat, ktory korzysta z internetu i widzi Staszow takim - jakim go piszemy - widzi go takim - jak przeczyta :) - a mialem takie sygnaly :)

A jaka swietna pozywka dla wrogow! Mhhhm... Palce lizac! :)

A wystarczyl tylko jeden telefon... 29 gr bez VAT :)

W ten sposob - nieswiadomie - podejrzewam - "narobiles" w swoje gniazdo :)

Pozdrawiam Cie - robkas. Bedzie lepiej! Zobaczysz! :)

Sorki ona - jeszcze raz - ze odszedlem od tematu :(
Avatar użytkownika
Kevin
Postoholik
 
Posty: 943
Dołączył(a): piątek, 28 listopada 2003, 23:21

Samotna wyspa

Nieprzeczytany postprzez Kevin » piątek, 8 października 2004, 06:22

He, he :)

Wlasnie sie zalogowalem, aby uzupelnic moja poprzednia wypowiedz i juz nie moge, bo zostalem przeczytany :) Sadze to po pw, ktora w tej chwili odebralem :)

Natomiast, co do poprzedniego postu - robkas napisal ponadto, ze widzi we mnie obraz powolnych zmian, ktore sie dokonuja w Kosciele.
Nie do konca bylbym sie z tym zgodzil :)

Napisze tak: trzeba sie wyzbywac w swoim mysleniu o Kosciele mentalnosci czlowieka, ktory urodzil sie na wyspie i nie widzial stalego ladu. Jak go nigdy nie widzial, to bedzie zawsze twierdzil, ze staly lad - nie istnieje :)
Robkas - istnieje!. Przyplynalem ze stalego ladu!!! :D

Pozdrawiam i przepraszam za "rozwlekanie" mysli na dwa posty :)
Avatar użytkownika
Kevin
Postoholik
 
Posty: 943
Dołączył(a): piątek, 28 listopada 2003, 23:21

Re: To Bog dal dekalog - nie Kosciol

Nieprzeczytany postprzez Kapir » piątek, 8 października 2004, 08:16

Kevin napisał(a):A Kosciol jest wykonawca i realizatorem woli swojego Zalozyciela. Kosciol slucha Chrystusa, a nie "swiata".


Skąd my to znamy. W ten sam sposób niegdyś kościół forsował pogląd, że ziemia jest płaska, a człowiek nie był podobny do szympansa.
Nie wspominając już o haniebnych konsekwencjach, jakie miały przez to miejsce.
Powiedzmy prawdę - kościół nie ma wyłączności na interpretacje zapisów pisma świętego. Często robi błędy nadinterperetując, tworząc własne, wygodne w danym czasie dla kościoła wykładnie. Uważam, że np. kościół kiedyś zaakceptuje antykoncepcję hormonalną (spytajcie Kewina, jaki grzech popełnia kobieta stosując ją?), którą teraz z taką zaciętością zwalcza. Musimy poczekać tylko na nowego szefa w stolicy piotrowej. Obecny ma zasługi na innych polach i być może niech tak zostanie.
Ostatnio edytowano piątek, 8 października 2004, 08:22 przez Kapir, łącznie edytowano 1 raz
Irek Kapusta
Kapir
Postoholik
 
Posty: 785
Dołączył(a): środa, 23 października 2002, 09:00
Lokalizacja: Staszów

Re: To Bog dal dekalog - nie Kosciol

Nieprzeczytany postprzez Kevin » piątek, 8 października 2004, 08:22

Kapir napisał(a):
Kevin napisał(a): gdyby wszystkie malzenstwa na calym swiecie wziely rozwod - Kosciol i tak nie moze uznac tego za norme, bo o nierozerwalnosci malzenstwa zadecydowal Chrystus. A Kosciol jest wykonawca i realizatorem woli swojego Zalozyciela. Kosciol slucha Chrystusa, a nie "swiata".


Pewnie i dlatego w ten sam sposób co teraz zakazuje prezerwatywy, pigułki, modyfikacji genetycznych itp. forsował poglÅ¡d, że ziemia jest płaska, a człowiek nie był podobny do szympansa.


Kapir.
Zatrzymales sie w swoim postepie czlowieczym w sredniowieczu (smiale spostrzezenie) - a raczej na etapie kamienia lupanego :)

Chciales to uslyszec?

:roll:

Wez sie w garsc - Kapir :)
Avatar użytkownika
Kevin
Postoholik
 
Posty: 943
Dołączył(a): piątek, 28 listopada 2003, 23:21

Re: To Bog dal dekalog - nie Kosciol

Nieprzeczytany postprzez Kapir » piątek, 8 października 2004, 08:25

Kevin napisał(a):Kapir.
Zatrzymales sie w swoim postepie czlowieczym w sredniowieczu (smiale spostrzezenie) - a raczej na etapie kamienia lupanego :)

Chciales to uslyszec?

:roll:

Wez sie w garsc - Kapir :)


Nie znasz mnie Kewin, a wysuwasz takie śmiałe hipotezy.
Obawiam się, że sytuacja jest wręcz odwrotna.
Irek Kapusta
Kapir
Postoholik
 
Posty: 785
Dołączył(a): środa, 23 października 2002, 09:00
Lokalizacja: Staszów

Re: To Bog dal dekalog - nie Kosciol

Nieprzeczytany postprzez Kevin » piątek, 8 października 2004, 08:29

Kevin napisał(a):
Kapir napisał(a):
Kevin napisał(a): gdyby wszystkie malzenstwa na calym swiecie wziely rozwod - Kosciol i tak nie moze uznac tego za norme, bo o nierozerwalnosci malzenstwa zadecydowal Chrystus. A Kosciol jest wykonawca i realizatorem woli swojego Zalozyciela. Kosciol slucha Chrystusa, a nie "swiata".


Pewnie i dlatego w ten sam sposób co teraz zakazuje prezerwatywy, pigułki, modyfikacji genetycznych itp. forsował poglÅ¡d, że ziemia jest płaska, a człowiek nie był podobny do szympansa.


Kapir.
Zatrzymales sie w swoim postepie czlowieczym w sredniowieczu (smiale spostrzezenie) - a raczej na etapie kamienia lupanego :)

Chciales to uslyszec?

:roll:

Wez sie w garsc - Kapir :)


Intryguje mnie - jak szybko zmieniasz zdanie :)
Zacytowalem Cie w pierwszym "ujeciu", a tu juz widze - drugie :)

Nie lepiej by - do spowiedzi - pojsc? :D
Avatar użytkownika
Kevin
Postoholik
 
Posty: 943
Dołączył(a): piątek, 28 listopada 2003, 23:21

Re: To Bog dal dekalog - nie Kosciol

Nieprzeczytany postprzez Kapir » piątek, 8 października 2004, 08:32

Kevin napisał(a):Intryguje mnie - jak szybko zmieniasz zdanie :)
Zacytowalem Cie w pierwszym "ujeciu", a tu juz widze - drugie :)
Nie lepiej by - do spowiedzi - pojsc? :D


A mnie jak szybko odpowiadasz. Napisałem krótkiego posta, którego natychmiast postanowiłem odrobinę poszerzyć i ... w międzyczasie zostałem oceniony jako śreniowieczny prymityw. Nie za szybko ferujecie sądy w waszej instytucji??
Irek Kapusta
Kapir
Postoholik
 
Posty: 785
Dołączył(a): środa, 23 października 2002, 09:00
Lokalizacja: Staszów

Poprzednia stronaNastępna strona

Powrót do Na każdy temat

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 1 gość